Ducha Świętego przedstawia się najczęściej w postaci gołębicy lub ognistych płomyków. Mało znanym faktem były próby wyobrażenia Parakleta w postaci ludzkiej, jako pięknego młodzieńca. Związane są z wiedeńską mistyczką Magdaleną Leitner oraz św. Arnoldem Janssenem, założycielem werbistów.
Choć prywatne objawienia, jakich w XIX wieku miała doświadczać Magdalena Leitner, nie zyskały szerszego rozgłosu ani popularności, to jednak zapisały się w historii Zgromadzenia Słowa Bożego (werbiści) i przez pewien czas mocno oddziaływały na św. Arnolda Janssena. Z końcem lat 90. XIX wieku Janssen zachowywał się już wobec wszystkich prywatnych objawień wyjątkowo ostrożnie. Miał świadomość ułomności ludzkiego poznania, zwłaszcza jeśli chodziło o Boga i Jego wolę.
Spowiednik i penitentka
Magdalena Leitner jako młoda dziewczyna przybyła do Wiednia ze swojej czeskiej ojczyzny. Na swoje utrzymanie zarabiała jako pomoc domowa i być może także jako praczka. Jej kierownikiem duchowym od 1869 r. był lazarysta ks. Ferdynand Medits. Za jego namową trzydziestoletnia wówczas kobieta, która nie chodziła nawet do szkoły podstawowej, nauczyła się pisać.
Pełna treść tego artykułu
w wersji drukowanej (zamów telefonicznie 34 369 43 51 lub mailowo kolportaz@niedziela.pl)
lub zamów e-wydanie.
