Patrystyka

Teolog ikony

Ks. Mariusz Frukacz
Teolog, publicysta

Do dzisiaj chrześcijanie mogą usłyszeć zarzuty, że oddają kult obrazom z wizerunkami świętych. Krytycy kultu obrazów odwołują się do tekstu ze Starego Testamentu: „Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią!” (Wj 20, 4).

Nie jest to temat nowy, bo pojawił się on już w starożytności chrześcijańskiej. Jednym z obrońców kultu świętych ikon i relikwii świętych jest św. Jan Damasceński.

To wybitna postać w historii teologii bizantyjskiej, wielki doktor w dziejach Kościoła powszechnego, jeden z autorów Filokalii. Święty Jan Damasceński jest uznawany za ostatniego ze wszystkich Ojców Kościoła. Był naocznym świadkiem przechodzenia od chrześcijańskiej kultury greckiej i syryjskiej, panującej we wschodniej części Cesarstwa Bizantyjskiego, do kultury islamu, która rozprzestrzeniała się wraz z podbojami militarnymi na terytorium określanym zwykle jako Bliski lub Środkowy Wschód.

Kim był św. Jan Damasceński?

Wiadomości o jego życiu są niewielkie i niepewne. Źródłem poznania jego biografii są Żywoty, które powstały dopiero na przełomie X i XI wieku. Wiadomo, że pochodził z bogatej rodziny arabskiej, ale wyznania chrześcijańskiego. Urodził się ok. 650 r. w Damaszku. Jako młodzieniec objął urząd – być może piastowany wcześniej przez ojca – ekonomicznego zarządcy kalifatu. Wkrótce jednak, niezadowolony z życia dworskiego, wybrał drogę życia monastycznego i ok. 700 r. wstąpił do klasztoru św. Saby (niedaleko Jerozolimy). Z rąk patriarchy Jerozolimy Jana V przyjął święcenia prezbiteratu. Stał się sławnym mówcą, uczonym oraz poetą. Doradzał biskupom, a zwłaszcza patriarchom, w sprawach teologicznych. Nie oddalał się nigdy od klasztoru, usilnie praktykował ascezę. Jego najbardziej znane dzieło: Wykład prawdziwej wiary – rodzaj podręcznika zawierającego podstawowe prawdy wiary – wywarło wielki wpływ na całą teologię średniowieczną w XII wieku. Jan zmarł ok. 749 r. w klasztorze św. Saby. W 890 r. Leon XIII ogłosił go doktorem Kościoła.

W ogniu sporów

W kontekście sporów o kult obrazów najważniejsze są trzy Mowy przeciw tym, którzy odrzucają święte obrazy (Contra imaginum calumniatores) św. Jana, które po jego śmierci zostały potępione przez sobór ikonoklastyczny w Hierei (754). Później jednak Jan Damasceński został zrehabilitowany przez ortodoksyjnych ojców, zebranych na II soborze nicejskim (787 r.), a siódmym powszechnym.

Jego teksty mają ogromne znaczenie dla teologii ikony. Podjął w nich pierwsze próby teologicznego uzasadnienia czci oddawanej świętym obrazom przez powiązanie ich z tajemnicą wcielenia Syna Bożego w łonie Dziewicy Maryi. Jak zauważył Benedykt XVI w jednej ze swoich katechez: „Jan Damasceński był jednym z pierwszych, którzy w kulcie publicznym i prywatnym chrześcijan dokonywali rozróżnienia między adoracją (latreia) i oddawaniem czci (proskynesis): pierwsza, w najwyższym stopniu duchowa, może dotyczyć tylko Boga, w drugiej natomiast można posłużyć się obrazem, by zwrócić się do tego, kogo obraz przedstawia. Oczywiście, święty nie może w żadnym wypadku być utożsamiany z materią, z której zrobiona jest ikona. To rozróżnienie okazało się wkrótce bardzo ważne, by w sposób chrześcijański odpowiedzieć tym, którzy domagali się – jako powszechnego i niezmiennego – przestrzegania surowego zakazu Starego Testamentu co do posługiwania się w kulcie obrazami. Wielka dyskusja na ten temat odbywała się również w świecie islamskim, przyjmującym żydowską tradycję całkowitego wyłączenia obrazów z kultu. Chrześcijanie natomiast w tym kontekście przedyskutowali problem i znaleźli usprawiedliwienie dla oddawania czci obrazom”.

Sam św. Jan Damasceński napisał w swoim dziele Contra imaginum calumniatores: „W innych czasach Bóg nie był nigdy przedstawiany na obrazie, będąc bezcielesnym i bez oblicza. Ale ponieważ teraz zobaczono Boga w ciele i żył On pomiędzy ludźmi, ja przedstawiam to, co jest w Bogu widzialne. Nie oddaję czci materii, lecz Stwórcy materii, który dla mnie stał się materią i raczył zamieszkać w materii, i dokonać mojego zbawienia przez materię. (...) Jednakże ja czczę i szanuję także całą resztę materii, która zapewniła mi zbawienie, jako pełną świętych mocy i łask. Czyż nie jest materią drzewo krzyża, po trzykroć błogosławione? (...) A czyż materią nie są atrament i święta księga Ewangelii? A czyż nie jest materią zbawczy ołtarz, dostarczający nam chleba życia? A czyż, przed wszystkim innym, nie są materią Ciało i Krew mojego Pana? Albo to wszystko musisz pozbawić świętego charakteru, albo musisz zezwolić tradycji Kościoła na oddawanie czci obrazom Boga oraz przyjaciół Boga uświęconym przez imię, które noszą – z tego powodu mieszka w nich łaska Ducha Świętego. Nie znieważaj więc materii: nie zasługuje ona na pogardę, ponieważ nie zasługuje na pogardę nic, co Bóg uczynił”.

Teolog chrześcijańskiego Wschodu

Jan Damasceński jest szczególnym świadkiem kultu ikon – jednego z najbardziej charakterystycznych aspektów teologii i duchowości wschodniej. W połączeniu z kultem obrazów, jak zauważył Benedykt XVI, „wyjaśnia również sprawę oddawania czci relikwiom świętych, opierając się na przekonaniu, że święci chrześcijańscy, stawszy się uczestnikami zmartwychwstania Chrystusa, nie mogą być uważani po prostu za «zmarłych»”. Jan Dasceński przypomina nam, współczesnym, że w czci oddawanej obrazom nie chodzi o nie same, ale o rzeczywistość, do której się odnoszą.

Niedziela. Magazyn 11/2025

Dystrybucja

W wersji drukowanej
15 zł

koszt przesyłki zwykłej: 7 zł
koszt przesyłki za pobraniem: 15 zł

W parafiach
Telefonicznie: 34 369 43 51
Mailowo: kolportaz@niedziela.pl

Prenumerata roczna: 60 zł (przesyłka gratis)

W wersji elektronicznej
12 zł

Zamów e-wydanie

Archiwum