Patrystyka

Ślepiec, który widział więcej

Ks. Mariusz Frukacz
Teolog, publicysta

Nie widział świata, ale potrafił o nim mówić tak, jak niewielu. Dydym z Aleksandrii stracił wzrok jako dziecko, a mimo to został jednym z najwybitniejszych nauczycieli chrześcijaństwa IV wieku. Jego biografia pokazuje jednak także, jak cienka bywa granica między teologiczną fascynacją a doktrynalnym błędem.

Dzisiaj coraz częściej mówi się i pisze o tym, że w nauczaniu Kościoła trzeba przyznać właściwe miejsce Duchowi Świętemu. Teologowie piszą o nowej Pięćdziesiątnicy. Obserwujemy ogromny wzrost ruchów charyzmatycznych. Duża liczba osób bierze udział w tzw. wieczorach uwielbienia. Mówi się też o zjawisku pentekostalizacji. Wciąż słyszymy pytania: kim jest Duch Święty? Jaka jest Jego natura? Co to znaczy, że jest równy Ojcu i Synowi, i jaka jest Jego specyficzna misja? Te pytania, które rozpalają współczesnych wiernych, były też żywo dyskutowane w IV wieku. Były one ważne, ale odpowiedzi na nie niekiedy stawały się niebezpieczne – nie wszystkich kierowały we właściwą stronę, pojawiało się więc wiele herezji i błędów w odniesieniu do Trzeciej Osoby Trójcy Świętej. Z tymi herezjami rozprawiał się Dydym z Aleksandrii. Jak to było możliwe, że ślepiec wiedział więcej na temat Ducha Świętego niż niejeden współczesny mu teolog?

Kim był?

Dydym Ślepy (313-398) urodził się i żył w Aleksandrii – jednym z najważniejszych centrów świata późnej starożytności. Wielki port nad Morzem Śródziemnym był miejscem spotkania Egiptu, Grecji, Rzymu i Wschodu. Wraz z kupcami i żeglarzami przybywały tu także idee, religie i rozmaite języki. Obok siebie żyli poganie, chrześcijanie i Żydzi, a w cieniu dawnej Biblioteki rozwijały się szkoły filozoficzne i teologiczne. Aleksandria była miastem sporów – o filozofię, Pismo Święte, naturę Chrystusa i tajemnicę Ducha Świętego. W takim świecie Dydym zdobywał wiedzę, nauczał i prowadził swoje teologiczne poszukiwania. Stracił wzrok w wieku dziecięcym, mimo kalectwa zdobył jednak rozległą wiedzę świecką i teologiczną. Nauczał chrześcijańskie elity intelektualne w szkole aleksandryjskiej i prowadził samotne ascetyczne życie. Idąc za Filonem i Orygenesem, rozwijał alegoryczną egzegezę Pisma. Był szanowanym obrońcą prawdy o współistotnej Trójcy i integralnym człowieczeństwie Chrystusa. Powielenie błędów Orygenesa ściągnęło na niego potępienie w VI wieku, wskutek czego zniszczono wiele jego pism. Chociaż w dzieciństwie utracił wzrok, przez słuchanie nauk, kazań i czytań zdobył jednak taką wiedzę, że napisał wiele prac egzegetycznych i teologicznych, w których wzorował się na poglądach Orygenesa. Posiadł m.in. znajomość gramatyki, logiki, retoryki, muzyki, arytmetyki oraz geometrii i teologii. Swoich dzieł nie pisał sam, lecz dyktował je innym w celu zapisania. W swoim nauczaniu uporządkował zagadnienia dotyczące Ducha Świętego.

Pełna treść tego artykułu w wersji drukowanej (zamów telefonicznie 34 369 43 51 lub mailowo kolportaz@niedziela.pl)
lub zamów e-wydanie.

Niedziela. Magazyn 14/2026

Dystrybucja

W wersji drukowanej
15 zł

koszt przesyłki zwykłej: 7 zł
koszt przesyłki za pobraniem: 15 zł

W parafiach
Telefonicznie: 34 369 43 51
Mailowo: kolportaz@niedziela.pl

Zamów prenumeratę

W wersji elektronicznej
12 zł

Zamów e-wydanie

Archiwum