Pisać i mówić o polskich Żydach to trochę jak włożyć kij w mrowisko – mało który temat tak polaryzuje opinię społeczną. A jednak historia obecności Żydów na ziemiach polskich jest długa i warto ją poznać.
Pamięć o Żydach w Polsce nie jest wolna od sentymentów, stereotypów, uproszczeń i podlega wszelkim mechanizmom właściwym dla pamięci indywidualnej i zbiorowej. Przyczyn tego zjawiska, które można nazwać „kłopotliwą pamięcią” o Żydach, jest wiele; z wykorzystaniem warsztatu naukowego analizują je historycy, socjolodzy, antropolodzy, religioznawcy, bibliści. Tymczasem bez wiedzy o tym, jak żyli, pracowali, jakimi prawami rządzili się polscy Żydzi, panorama polskiego krajobrazu jest niepełna. A zatem – co pozostało po Żydach w naszych wioskach, miasteczkach, miastach?
„Tutaj odpoczniesz”
Ujęcie historyczne pokazuje nam przede wszystkim przestrzeń, którą przez blisko tysiąc lat Żydzi zagospodarowali w sąsiedztwie chrześcijan, budując diasporę niemającą odpowiednika w świecie. Żydzi już od średniowiecza mieli w Polsce warunki ku temu, by zajmować pewną niszę i spełniać w niej określone zadania. Do Polski byli zapraszani przez jej władców, poczynając od Bolesława Pobożnego w 1264 r., który statutem w Kaliszu wprowadził grupę przepisów odnoszących się do sądownictwa, działalności kredytowej, handlowej, sfery religijnej, w tym kontaktów z chrześcijanami. Statut kaliski był pod wieloma względami niezwykłym rozporządzeniem ustawodawczym - świadectwem wrażliwości na troski i potrzeby małej grupy poddanych, gwarantującym ochronę życia i mienia, dającym prawo m.in. do posiadania własnych synagog i cmentarzy, do uprawiania zawodów, zabraniającym dyskryminacji w sądach – i były to solidne podwaliny w celu zapewnienia poczucia bezpieczeństwa i komfortu psychicznego grupie cudzoziemców. W okresie średniowiecza i renesansu polscy królowie zachęcali Żydów do osiedlania się i aktywności gospodarczej. Zatrudniali ich także na swych dworach jako lekarzy, doradców, uczonych i zarządzających mennicami. W tym czasie Żydzi wypracowali pewien wzorzec funkcjonowania, przenoszony później w zminiaturyzowanej formie na środowiska miasteczek, dając podstawę strukturze sztetla.
W stronę mitu sztetla
U podstaw organizacji sztetli znalazła się relacja Żydów z polską szlachtą i właścicielami miast prywatnych. Ważnym rozporządzeniem w tym zakresie jest ustawa sejmowa z 1539 r., dająca właścicielom tych miast wyłączną jurysdykcję nad żyjącymi tam społecznościami żydowskimi. Szlachta zachęcała – przez przywileje – Żydów do osadnictwa, postrzegając ich jako cenny czynnik miastotwórczy, zarazem „społecznie mniej wymagający” niż katoliccy mieszczanie.
W wiekach XVI-XVIII można mówić o stopniowo narastającym zakorzenieniu środowisk żydowskich w Polsce. Szacuje się, że w wieku XVIII od 1 do 3 polskich Żydów zamieszkiwało majątki prywatne. Stopniowo zakorzeniał się zwyczaj dzierżawienia różnych dziedzin gospodarki Żydom i zarządzanie przez nich dobrami szlachty. Przyjął on formę niemal instytucji, zwanej systemem arendy, dzięki czemu Żydzi cieszyli się specjalnym statusem, który, co zrozumiałe, nie wzbudzał sympatii u chrześcijańskich sąsiadów. W wieku XVIII stanowili ok. 10% ludności Polski. Jednocześnie umacniała się pozycja żydowskiego miasteczka – sztetla, który na dobre zakorzenił się w rejonach m.in. południowych czy południowo-wschodnich kraju.
XIX wiek – między tradycją a nowoczesnością
Na początku XIX wieku ziemie polskie znajdowały się pod zaborami Rosji, Prus i Austrii, a Żydzi stanowili jedną z największych społeczności żydowskich w Europie. Żyli głównie w miastach i miasteczkach (we wspomnianych sztetlach), gdzie tworzyli odrębne, silne religijnie wspólnoty. Dominował tradycyjny styl życia oparty na judaizmie, z dużą rolą rabinów i edukacji religijnej.
Z czasem zaczęły się pojawiać procesy modernizacyjne. Część Żydów ulegała asymilacji, przyjmując język i kulturę polską lub niemiecką, rozwijała się Haskala – żydowskie oświecenie, pojawiły się nowe nurty polityczne i społeczne, np. socjalizm i syjonizm. Jednocześnie w zaborze rosyjskim Żydzi podlegali licznym ograniczeniom, a pod koniec XIX wieku narastał antysemityzm i dochodziło do pogromów.
Na przełomie XIX i XX wieku społeczność żydowska była bardzo zróżnicowana. Tworzyli ją religijni chasydzi, świeccy inteligenci, robotnicy związani z ruchem socjalistycznym (np. z Bundem) czy syjoniści dążący do stworzenia państwa żydowskiego. Żydzi aktywnie uczestniczyli w życiu gospodarczym i kulturalnym – rozwijały się prasa (w jidysz i po polsku), teatr, literatura.
Ku różnorodności
Z chwilą odzyskania przez Polskę niepodległości odmienne społeczności żydowskie, żyjące wcześniej w różnych zaborach, dostały się pod władzę jednego rządu. Według spisu ludności z 1921 r., w Polsce mieszkało 2 mln 845 tys. osób „wyznania mojżeszowego”, ok. 2 mln 110 tys. z nich (78% całej populacji) zadeklarowało narodowość żydowską, a 25% określiło swoją narodowość jako polską. Po 1918 r. większość Żydów nadal mieszkała w centrum miasteczek, wokół rynku, nie-Żydzi natomiast skupiali się na przedmieściach, a obie grupy, niewolne od uprzedzeń, traktowały się raczej pokojowo.
Równocześnie jednak narastały napięcia narodowościowe, pojawiały się bojkoty ekonomiczne i ograniczenia (np. getta ławkowe na uczelniach). Część społeczeństwa polskiego była niechętna Żydom. Mimo to życie żydowskie było intensywne i dynamiczne – Polska była niekwestionowanym centrum kultury jidysz, żeby wymienić Ester Rachel Kamińską – „matkę teatru jidysz” w Polsce, Idę Kamińską – aktorkę i reżyserkę, nominowaną do Oscara, czy Władysława Szpilmana, który choć tworzył głównie po polsku, był związany z żydowskim środowiskiem muzycznym.
Cała plejada twórców światowej sławy wywodziła się z polskich Żydów, tych tworzących zarówno w jidysz, jak i w innych językach. Wśród nich m.in. Isaac Bashevis Singer – noblista, tak pięknie piszący w jidysz o świecie polskich Żydów; Bruno Schulz – jeden z najważniejszych prozaików XX wieku, Stanisław Lem – światowej klasy pisarz gatunku science fiction, Jerzy Grotowski – jeden z najważniejszych reformatorów teatru XX wieku, Arthur Rubinstein – jeden z najwybitniejszych pianistów świata, Henryk Wieniawski – wirtuoz skrzypiec o żydowskich korzeniach, George Gershwin (jego rodzina pochodziła z terenów dawnej Polski), Steven Spielberg (przodkowie z Polski), Woody Allen (rodzina z Europy Wschodniej, w tym z terenów Polski). Uff, chyba wystarczy.
W cieniu Holokaustu
Po napaści Niemiec na Polskę w 1939 r. sytuacja Żydów uległa dramatycznej zmianie. Niemcy wprowadzili system terroru: tworzenie gett, przymusową pracę, izolację od reszty społeczeństwa pod groźbą śmierci. Od ok. 1941 r. rozpoczęła się systematyczna eksterminacja, tzw. ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej, której kulminacją była Akcja Reinhardt. Powstały obozy Zagłady na terenie okupowanej Polski: Auschwitz-Birkenau, Treblinka, Sobibór. Niemcy bezwzględnie zamordowali ok. 3 mln polskich Żydów – ok. 90% całej społeczności. Tyle suche fakty.
Warto jednak zauważyć, że w cieniu Auschwitz i Treblinki istotna rola żydowskiej społeczności w Polsce być może się zaciera, gdy tymczasem cywilizacja zbudowana przez polskich Żydów i powstała w interakcji z Polakami może być uważana za wyjątkową w dziejach nie tylko Polski, ale nawet ludzkości. Nigdzie indziej naród bez państwa nie stworzył takiego bogactwa kultury ani nie miał tak wielkiego wkładu w historię zamieszkiwanego przezeń kraju.
