Tajemnice historii

Jezuici na cenzurowanym

Ks. prof. Stanisław Cieślak, jezuita
Historyk Kościoła

Przez 470 lat od śmierci swojego założyciela jezuici byli darzeni podziwem, sypały się pod ich adresem pochlebstwa, ale też nie brakowało nienawistnych komentarzy, które przekształciły się w prześladowania, mordowanie zakonników i kasatę zakonu. Dlaczego jezuici byli najbardziej prześladowanym zakonem w dziejach?

W dzieje Kościoła Katolickiego wpisały się liczne zakony i zgromadzenia. Niektóre z nich zniknęły już dawno temu, czy to z powodu ustania charyzmatu zgromadzenia, czy też z różnorakich względów zostały rozwiązane przez papieży. Do tych ostatnich należy Zakon Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona, potocznie zwany zakonem templariuszy. Ulegając naciskom króla Francji, papież Klemens V na soborze w Vienne zawiesił zakon templariuszy bullą Vox in exscelso z 3 kwietnia 1312 r. Z kolei decyzją papieża Klemensa IX z 6 grudnia 1668 r. została rozwiązana założona przez bł. Jana Colombiniego (1304-67) wspólnota zakonna Apostolskich Kleryków św. Hieronima (zwani jezuatami).

Swoistym fenomenem są koleje losu Towarzystwa Jezusowego, zakonu zatwierdzonego listem apostolskim papieża Pawła III Regimini militantis Ecclesiae z 27 września 1540 r., który został skasowany w 1773 r. przez papieża Klemensa XIV, ale w 1814 r. przywrócony do życia na całym świecie. Jezuici są związani specjalnym ślubem posłuszeństwa papieżowi w sprawie misji. Obecność zakonu w poszczególnych krajach i państwach była i wciąż jest uzależniona od sprawujących władzę. W ciągu swojej prawie pięciowiekowej historii jezuici stawili czoło wielu wyzwaniom i przeciwnikom i z tego tytułu wielokrotnie doświadczali prześladowań oraz byli wypędzani z różnych państw.

Kontrreformatorzy i królewscy doradcy

Wspomnijmy niektóre kontrowersje, które stały się udziałem jezuitów i spowodowały ich prześladowania. Jezuici byli aktywni w dziele reformy Kościoła Katolickiego według postanowień soboru trydenckiego. Nierzadko, także w Rzeczypospolitej, byli obiektem ostrych ataków ze strony protestantów, którzy nie chcieli dopuścić do ich osiedlenia w miastach pruskich – obawiano się ich działalności duszpasterskiej i kontrreformacyjnej. Przedmiotem lęków protestantów były zwłaszcza szkoły, które jezuici zakładali z pomocą wpływowych fundatorów. Były one dostępne również dla pochodzącej z rodzin innowierców młodzieży, która częstokroć w okresie nauki w jezuickich kolegiach dokonywała konwersji i powracała do wiary swoich przodków w Kościele Katolickim.

Od samego początku jezuici mieli surowy zakaz angażowania się w politykę. Zakaz ten stał się jeszcze bardziej wyraźny od rokoszu Zebrzydowskiego (1606). Po elekcji Zygmunta III na króla polskiego jezuici stali przy nim w chwilach powodzeń i niepowodzeń. Postrzegali w nim fundament stabilności kraju i rozwoju Kościoła. Popierając silną władzę królewską i alianse z katolickimi Habsburgami, narazili się magnaterii i szlachcie, czego znakiem był rokosz wojewody krakowskiego Mikołaja Zebrzydowskiego, notabene ich wychowanka w kolegium w Braniewie. Rokoszanie zarzucali jezuitom zbyt wielki wpływ na króla i popieranie interesów dworu austriackiego. Domagali się usunięcia jezuitów z dworu i wyjazdu z kraju jezuitów cudzoziemców, ograniczenia dotychczasowych fundacji kolegiów i zakazu tworzenia nowych. Rokosz Zebrzydowskiego dał impuls do powstania bogatej literatury antyjezuickiej.

Sól w oku władców

Kasatę Towarzystwa Jezusowego w 1773 r. należy umiejscowić w ogólnym kontekście historycznym tamtej epoki. Została ona poprzedzona wieloma atakami na jezuitów. Wśród najbardziej zaciekłych przeciwników jezuitów znaleźli się janseniści, zwolennicy poglądów bp. Corneliusa Jansena (1585 – 1638). Do potępienia jego tez przez Święte Oficjum w 1643 i 1653 r. przyczynili się jezuici, którzy wskazali na błędy doktrynalne w głównym dziele Jansena pt. Augustinus, wydanym pośmiertnie w 1640 r., traktującym o łasce w ujęciu św. Augustyna, biskupa Hippony. W obronie jansenistów wystąpił m.in. Blaise Pascal, autor wymierzonych w jezuitów niezwykle popularnych Prowincjałek.

Decydującym czynnikiem, który doprowadził do kasaty jezuitów, była akcja dworów burbońskich, które realizowały wspólną strategię przeciwko Towarzystwu Jezusowemu. Przedstawiciele rodu Burbonów, dynastii królewskiej wywodzącej się z Francji, panowali w katolickich krajach: Francji, Hiszpanii, Królestwie Neapolu i Sycylii, Księstwie Parmy i Piacenzy. Na ich dworach komenderowali oświeceni ministrowie, którzy przypuścili zmasowany atak na Towarzystwo Jezusowe. W 1759 r., w czasie rządów premiera markiza de Pombala, reprezentanta absolutyzmu oświeconego, jezuici zostali wydaleni z Portugalii. 5 marca 1762 r. paryski parlament rozpoczął obrady na temat jezuitów. W lipcu tegoż roku uznał on działalność Towarzystwa Jezusowego za szkodliwą dla interesów Francji i przygotował zarządzenie o usunięciu jezuitów, które król Ludwik XV podpisał dopiero w listopadzie 1764 r. Na mocy dekretu Karola III z 1 kwietnia 1767 r. wypędzono jezuitów z Hiszpanii, a z Królestwa Neapolu i Sycylii wygnano ich w listopadzie tegoż roku.

Misja

W Ameryce Południowej jezuici stworzyli dla Indian, wzorowane na wspólnotach pierwszych chrześcijan, redukcje paragwajskie. Dramat jezuitów oddanych całym sercem redukcjom paragwajskim oraz wbrew własnej woli uwikłanych w politykę państw kolonialnych: Hiszpanii i Portugalii ukazuje poruszający film z 1986 r. pt. Misja. Likwidacja redukcji paragwajskich przez państwa kolonialne wywołała kolejną falę ataków na zakon.

Wrogowie totalitarnych systemów

W okresie II wojny światowej Towarzystwo Jezusowe w Polsce, postrzegane przez niemieckiego okupanta jako elita intelektualna państwa i Kościoła katolickiego, poniosło ogromne straty osobowe. Pamięć o jezuitach utrwala biała marmurowa tablica w Bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa przy ul. Kopernika 26 w Krakowie. Zawiera ona nazwiska i imiona 74 jezuitów oraz miejsca ich śmierci i wiek. 25 maja 1969 r. przełożony generalny Towarzystwa Jezusowego o. Pedro Arrupe dokonał poświęcenia tablicy i powiedział m.in.: „Zakonnicy ci zginęli w ścisłej łączności ze swoim narodem, cierpieli podobnie jak wszyscy inni – za miłość do Boga i Ojczyzny”.

Po 1945 r. jezuici musieli się zmierzyć z materialistyczną i ateistyczną ideologią komunistyczną. Totalitarna władza traktowała ich jako wrogi element wobec nowego ustroju. Tę opinię wyraził w trakcie odprawy krajowej funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa jego szef – gen. Stanisław Radkiewicz, który uznał Kościół Katolicki za „najbardziej zorganizowaną reakcyjną siłę występującą przeciwko obozowi demokracji. To jest najpotężniejsza siła w Polsce, z którą my jeszcze żeśmy się nie zmierzyli. (...) Trzeba bić takiego wroga jak kler. Mamy bowiem do czynienia z przeciwnikiem bardziej wyrafinowanym, najlepiej umiejącym posługiwać się podstępem i tym wszystkim, co łączy się pod pojęciem jezuici”.

Jezuici przeciwstawiali się reżimowi komunistycznemu, który walczył z Kościołem Katolickim w Polsce i dążył do jego unicestwienia. Władze komunistyczne dokonywały aresztowań jezuitów i stawiały im nierzadko fałszywe zarzuty, m.in.: szpiegostwo na rzecz obcych państw (Watykan), głoszenie kazań uznanych za wrogie wobec państwa, aktywność w Sodalicjach Mariańskich, oszczerczy zarzut o handel zagranicznymi lekarstwami, pomoc represjonowanym w stanie wojennym członkom NSZZ „Solidarność”. W PRL-u co najmniej 31 jezuitów zostało skazanych na kary więzienia, a jeden z nich – ks. Władysław Gurgacz po pokazowym procesie został stracony za działalność podziemną 14 kwietnia 1949 r. w więzieniu na Montelupich w Krakowie. Dziesięć lat wcześniej, 10 listopada 1939 r., Niemcy osadzili tam 25 jezuitów aresztowanych w kolegium przy ul. Kopernika 26 w Krakowie.

W mowie pożegnalnej, poprzedzającej mękę i śmierć na krzyżu, Jezus dodawał odwagi swoim uczniom, ale także nie ukrywał przed nimi, że na świecie doznają prześladowań z powodu Jego imienia. Powiedział wprost: „To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli. Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat” (J 16, 33).

Niedziela. Magazyn 12/2026

Dystrybucja

W wersji drukowanej
15 zł

koszt przesyłki zwykłej: 7 zł
koszt przesyłki za pobraniem: 15 zł

W parafiach
Telefonicznie: 34 369 43 51
Mailowo: kolportaz@niedziela.pl

Zamów prenumeratę

W wersji elektronicznej
12 zł

Zamów e-wydanie

Archiwum