Tylko św. Jan opisuje przebicie boku Jezusa przez rzymskiego żołnierza. Pozostali Ewangeliści wspominają jedynie o wyznaniu wiary Rzymian uczestniczących w egzekucji.
Więcej o żołnierzu, który przebił bok Jezusa, dowiadujemy się z tradycji utrwalonej w apokryfach i legendach. Ewangelia Nikodema i Listy Piłata podają imię: Gajus Kasjusz Longinus. Przydomek „Longinus” pochodzi od greckiego słowa określającego włócznię. Stał się on chrześcijaninem i poniósł męczeńską śmierć w Kapadocji. Średniowieczne legendy – m.in. Złota Legenda Jakuba de Voragine – jego nawrócenie łączą z chwilą, gdy tryskająca z przebitego boku Chrystusa krew uzdrowiła mu oczy.
Śladami relikwii
Gdy zastanawiamy się nad Włócznią Przeznaczenia, rodzi się pytanie o to, jak wyglądały włócznie, którymi posługiwali się rzymscy żołnierze w czasach Chrystusa. Na mocy wcześniejszych rozporządzeń byli oni wyposażeni w dwie jednakowe włócznie. Określano je jako pilum. Włócznia taka miała 2,1 m długości. Składała się z drzewca oraz długiego na 70 cm metalowego zakończenia (żelaźca). Wieńczył go sztych – ostre zakończenie o kształcie stożka, piramidki lub haka. Element metalowy łączono z drewnianym za pomocą nitu. Wymiary elementu metalowego pozwalały na przebicie tarczy przeciwnika lub zmuszenie go do odrzucenia jej, gdy grot utknął w tarczy, przez co ta krępowała mu ruchy.

Pełna treść tego artykułu
w wersji drukowanej
lub w e-wydaniu.